Białystok i co dalej: moje sposoby na pomaganie

Po wydarzeniach podczas Marszu Równości w Białymstoku i publikacji tej obrzydliwej naklejki w Gazecie Polskiej wiele osób rzuciło się do pracy. I dobrze! Powstały marsze i demonstracje poparcia (jak choćby Poznań Przeciw Przemocy. Solidarni z LGBT+), powstały naklejki pokazujące tolerancję i inne jeszcze inicjatywy. A także kolejny marsz w Białymstoku.

Ja się raczej na marsze nie wybieram. Szybko się męczę, krzyczeć nie lubię i w ogóle mały ze mnie na nich pożytek (kiedyś załatwię sobie oficjalną dyspensę od Ministerstwa Głupich Kroków, ale to temat na inną notkę), ale…

Pomagam więc inaczej, na swój sposób, skupiając się na Poznaniu – bo tu mogę zdziałać najwięcej.

W poniedziałek pod przewodnictwem pełnomocniczki prezydenta Miasta Poznania ds.polityki równościowej odbyło się robocze spotkanie poznańskich organizacji społecznych, które działają w obszarze przeciwdziałania wykluczeniom. To nie tylko organizacje osób LGBT+, ale także stowarzyszenia wspierające imigrantów, osoby z niepełnosprawnościami, bezdomne i biedne. Mieliśmy więc na sali kilkanaścioro ekspertek i ekspertów, zajmujących się różnymi rodzajami wykluczeń.Podczas spotkania pochyliliśmy się nad problemami, które utrudniają im działanie i poprawianie świata.

I chociaż pełna lista potrzeb jest jeszcze przygotowywana, na pierwszy plan wychodzą takie problemy jak:

  • brak lokali miejskich na realizację zadań publicznych (wzdych…),
  • niska stabilność finansowania (krótkie, roczne projekty bez kontynuacji),
  • trudności w docieraniu do odbiorców: osób potrzebujących wsparcia, jak i mieszkańców Poznania w ogóle (np. z działaniami edukacyjnymi),
  • utrudniona komunikacja i współpraca z innymi organizacjami społecznymi (każdy sobie…).

Nad każdą z tych kwestii będę pracował. Część z nich wpisana jest w moją pracę w Poznańskiej Radzie Działalności Pożytku Publicznego. Inne będę realizował w ramach działalności Stowarzyszenia Klucznicy.Jak widzicie, działania te mają na celu utorowanie drogi i ułatwienie pracy innym. To moja dźwignia, w ten sposób moja praca przekłada się na wiele dobrego (zobacz też: Fundusz Wkładów Własnych: dźwignia dla inwestycji społecznych dla Poznania).

Na prośbę pełnomocniczki prezydenta, Stelli Gołębiewskiej, będę także zasiadał w komisji konkursowej, oceniającej złożone przez fundacje i stowarzyszenia wnioski o dofinansowanie ich działań. I przy tej okazji mam nadzieję podpowiedzieć im jak działać jeszcze skuteczniej.

A wy? Jak pomagacie?

Chętnie dowiem się jak wy zareagowaliście na zdarzenia w Białymstoku. Jak budujecie szacunek i tolerancję w swoim najbliższym otoczeniu? Każdy mały kroczek się liczy. Może zainspirujecie innych.

A jeśli nie macie pomysłu, poniżej kilka podpowiedzi ode mnie:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *