Słowa, słowa, słowa

Jedną z najbardziej niesamowitych właściwości człowieka jest posiadanie języka. Umiejętność porozumiewania się za pomocą ciągów symboli różnego typu i łączenia ograniczonej ilości tych prostych symboli w nieograniczoną ilość symboli złożonych.

Ponieważ myślimy w języku, ciężko nam jest myśleć o rzeczach, na których nazwanie brakuje nam słów. Nie jest to, rzecz jasna, niemożliwe (gdyby tak było wciąż mieszkalibyśmy w jaskiniach), ale jest dużo trudniej, ponieważ musimy sobie skonstruować symbol złożony, frazę lub opis. Oczywiście, robi się nieco prościej jeśli tan symbol złożony ktoś przygotuje za nas. Continue reading „Słowa, słowa, słowa”

Prognoza Fauna

Macie czasem wrażenie, że szereg niepowiązanych ze sobą wydarzeń łączy się w coś większego, w nieodgadniony sposób? Że nagle elementy układanki wskakują na miejsce z głośnym kliknięciem? Przez przypadek…

W ubiegłym roku trafiłem przypadkiem w Internecie na portal Kickstarter. Na tym portalu przypadkiem trafiłem na projekt filmu pod tajemniczym tytułem Prognosis of a Faun. Continue reading „Prognoza Fauna”

Na żywo: ratyfikacja Konwencji o prawach osób niepełnosprawnych

Prezydent Bronisław Komorowski ratyfikuje dziś uchwaloną w 2006 roku przez Narody Zjednoczone Konwencję o prawach osób niepełnosprawnych.

Nie mam złudzeń: konwencja nie sprawi, że nagle wszystkim nam będzie żyło się lepiej, a takie wybryki jak ten z windami na Warszawskim dworcu odejdą w niepamięć. Ratyfikowany dziś przez Rzeczpospolitą dokument stanowi jednak pewien drogowskaz: nakreśla ogólne cele i zasady, które państwo-sygnatariusz powinna realizować. To, na ile z tego drogowskazu skorzystamy, zależeć będzie od nas. Continue reading „Na żywo: ratyfikacja Konwencji o prawach osób niepełnosprawnych”

Do kawalerii wstąpić chciałem

Pochodzę z wojskowej rodziny. Ojciec służył w siłach powietrznych, dziadek w Wojskach Lądowych. Nic więc chyba dziwnego, że od małego chciałem wstąpić do wojska.

Nie pamiętam kiedy zdałem sobie sprawę z tego, że armia raczej nie weźmie chłopaka z porażeniem mózgowym. Lata później oficjalnie otrzymałem kategorię E – „trwale i całkowicie niezdolny do służby wojskowej w czasie pokoju, ogłoszenia mobilizacji i w czasie wojny”. W skrócie: będziecie musieli poradzić sobie sami.

I w sumie się z tą decyzją zgadzałem… aż do teraz. Continue reading „Do kawalerii wstąpić chciałem”

Kolejowe piekło a winda do nieba

Należę do osób, które łatwo się irytują. Często się również denerwuję. Czasami się nawet wkurwiam. Są jednak takie sytuacje, w których moja rozległa skala emocjonalna się kończy, albo wręcz zapętla i wypada się jedynie radośnie uśmiechnąć.

Do tej ostatniej kategorii mogę z całą pewnością zaliczyć moją reakcję na informację o tym, iż na nowowybudowanym Dworcu Wschodnim w Warszawie nie będzie wind na perony. Miały być, ale PKP się rozmyśliło. Pech, prawda? W zamian za to pan Jan Telecki, dyrektor warszawskiego oddziału PKP PLK, zapewnia iż do dyspozycji niepełnosprawnych podróżnych będą… ochroniarze. Continue reading „Kolejowe piekło a winda do nieba”